Meow Misery: podobno trzeba wierzyć w to, że jest się wyjątkowym, ale ja cenię swoją przeciętność. kilka lat nie pisałam bloga, bo nie było po co. wydawało mi się, że wszystko już powiedziałam o wszystkim, a blogosfera w ciągu tego czasu zmieniła się tak bardzo, że nie chciało mi się tutaj wracać. zmieniłam się jednak i ja i być może dlatego jest ten blog. mam więcej lat i mniej do powiedzenia, jestem chyba łagodniejsza, na pewno szczęśliwsza, chcę pisać blog o wszystkim, co jest mi bliskie.
więcej...


2018
12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01,
2017
12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01,
2016
12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01,
2015
12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01,
2014
12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01,
2013
12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01,
2012
12, 11, 10,

cześć, nazywam się meow misery*

podobno trzeba wierzyć w to, że jest się wyjątkowym, ale ja cenię swoją przeciętność. kilka lat nie pisałam bloga, bo nie było po co. wydawało mi się, że wszystko już powiedziałam o wszystkim, a blogosfera w ciągu tego czasu zmieniła się tak bardzo, że nie chciało mi się tutaj wracać. zmieniłam się jednak i ja i być może dlatego jest ten blog. mam więcej lat i mniej do powiedzenia, jestem chyba łagodniejsza, na pewno szczęśliwsza, chcę pisać blog o wszystkim, co jest mi bliskie. sprawy naprawdę intymne odkładam do zeszytu zamykanego na kłódkę. każde słowo tutaj jest oczywiście konwenansem, ale nie będę ściemniać, że jakoś bardzo zależy mi na tym, żeby ten konwenans obśmiać.


na życie zarabiam pisaniem. nie dlatego, że tak się "złożyło", ale dlatego, że tak chciałam. mój zawód jest oceniany bardzo różnie, bo i różni ludzie w moim zawodzie pracują. w internecie jest coraz więcej informacji. nawet nie próbuję przebić się przez ten szum, a jego analizę zostawiam tym, którym chce się to analizować. nie udaję, że jestem tu świeża. nie jestem. po prostu nadal piszę.

--
* trochę asia i koty, trochę inne rzeczy, trochę bo ładnie brzmi